December 20, 2014, Saturday, 353

Z Ptaki

jerzyk Apus apus



jerzyk Apus apus
Jerzyk
Jerzyk to ptak, który bywa mylony z jaskółką. Jednak w przeciwieństwie do niej ptak ten podczas lotu nie zgina skrzydeł w nadgarstku. Jego skrzydła są długie, sierpowate i ostro zakończone. Cały ptak jest bardzo ciemny, z jasnym podbródkiem. Młode ptaki są wyraźnie ciemniejsze od osobników dorosłych, a zakończenia ich piór są jasno obrzeżone. U jerzyków nie występuje dymorfizm płciowy.

Jerzyk to gatunek typowo synantropijny (związany z człowiekiem). Gniazduje wszędzie tam, gdzie są wysokie budynki – zwłaszcza w miastach. Gniazda zakłada w różnego rodzaju otworach, np. wentylacyjnych lub szczelinach, ponadto gniazduje także w górach pośród skalnych ścian, niekiedy w dziuplach wysokich drzew. Chętnie korzysta ze specjalnie dla niego skonstruowanych skrzynek lęgowych.


Pokarmem jerzyka są przede wszystkim drobne owady chwytane w locie. Ptak ten jest wybitnie przystosowany do latania. Do jerzyków w tym względzie należy kilka rekordów. To jedyny gatunek ptaka, który może latać bez przerwy do dwóch lat !.. Żeruje, śpi, pije wodę a także odbywa gody w powietrzu. Przysiada dopiero wtedy, kiedy ma złożyć jaja i karmić pisklęta. Jerzyki słyną ze swej odporności na głód. Kiedy warunki pogodowe są niesprzyjające, dorosłe ptaki w poszukiwanie pożywienia potrafią przelecieć setki kilometrów. Lecą tam, gdzie warunki pogodowe są bardziej sprzyjające. Niekiedy nie wracają do młodych przez kilka dni. Niekarmione młode w tym czasie zapadają w letarg, dzięki czemu są w stanie wytrzymać bez jedzenia nawet 14 dni!. Młode żadnych innych gatunków nie są w stanie tego dokonać. Jerzyk także jest jednym z najszybszych ptaków w locie poziomym – ścigając zdobycz osiąga prędkość do 200km/h. Szybszy jest tylko sokół wędrowny w locie nurkowym. Taka szybkość jerzyków to atut w konfrontacji z drapieżnikami. Jedynie chore i młode, mało doświadczone osobniki padają ofiarami kobuza (mówi się o nim, że jest mniejszą kopią sokoła wędrownego). Nic jednak za darmo w przyrodzie się nie odbywa. Niejako kosztem doskonałych zdolności w locie, jerzyk, który jakimś przypadkiem wyląduje na ziemi, nie potrafi się już z niej poderwać. Jedyną nadzieja w takim przypadku jest człowiek, który podrzuci go w powietrze. W ostatnich czasach głośno jest o jerzykach i ich problemach związanych z ocieplaniem i remontem budynków. Bo właśnie przy okazji ocieplania i zaklejania otworów w ścianach niszczone jest siedlisko tych ptaków. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody nie jest to niezgodne z obowiązującym prawem. Oczywiście nie znaczy to, że nie powinno się ocieplać budynków. Wyjściem z kłopotliwej sytuacji jest: po pierwsze wykonanie monitoringu, który da nam informację, czy i ile jerzyków zamieszkuje dany budynek; po drugie przygotowanie dla ptaków rekompensaty, jaką będzie powieszenie na ocieplonym budynku odpowiednich skrzynek lęgowych. Ważne jest, by z pracami przy otworach zmieścić się w wyznaczonym przez ustawę terminie, to znaczy od 16 października do ostatniego dnia lutego. Sam monitoring należy wykonać w sezonie lęgowym poprzedzającym prace budowlane. Jest to proste i wcale nie jest kosztowne – wystarczy chcieć, posiadać trochę zdrowego rozsądku, dobrej woli i wyobraźni.




Jerzyki przy koloni budek lęgowych.